środa, 28 listopada 2012

Pierwszy raz...

...samolotem Adaś ma już za sobą. Było niespodziewanie dobrze. Lotniskiem Adaś zauroczony był. Taka przestrzeń do biegania nie zdarza się często. A na Okęciu i pokoje dla matki z dzieckiem i mini plac zabaw, wszystko aby ułatwić rodzinkom oczekiwanie na samolot.
Lot  przespany został przez Adasia. Mama dostała gazetę a Adaś zabawki, obejrzał, zjadł i zasnął, zanim wystartowaliśmy. Z powrotem Adaś postanowił być bardziej uważny i ani nie pomyślał o zamknięciu oczek. Bawił się, zaczepiał pasażerów i z niecierpliwością czekał na powrót do domu. Bo przecież nie ma jak w domu.
Jak macie jakieś praktyczne pytania o lot chętnie się podzielę swoimi doświadczeniami :-)

1 komentarz:

  1. Macie może ochotę wziąć udział w candy i wygrać fajną, spersonalizowaną bluzeczkę lub body, z krótkim lub długim rękawkiem? Jeśli tak to zapraszam:
    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/10/uwaga-konkurs-mikoajkowy.html

    A może chcielibyście stać się posiadaczami ciekawej książeczki z bajkami, albo pięknej zakładki do książek ze zdjęciami przez Was wybranymi? Myślę, że to mogłby byc wspaniała pamiątka lub prezent. Spójrzcie sami:
    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/10/mikoajkowe-candy.html


    Serdecznie zachecam do wspólnej zabawy i bardzo przepraszam za spam...
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń